Hotel Lothus  @ Google Maps
Hotel Lothus @ Facebook.com
Hotel Lothus @ Instagram.com

Hotel Europejski ***

Hotel Europejski to najstarszy z obecnie działający hoteli we Wrocławiu. Znany przed wojną jako Hotel Hohenzollern – Hof (do 1945 r.), wybudowany został w latach 1876-1877 przez firmę „Nawroth i s-ka” wg projektu majstra budowlanego Pollack’a, na niezabudowanej działce, która była przyporządkowana adresowi ul. Stawowa 3 (ówczesna Teichstrasse 3). Pierwotnie składał się z jednego narożnego budynku, w 1907 r. do hotelu przyłączono sąsiedni dom mieszkalny usytuowany przy ul. Stawowej 18/20. Przeprowadzony w 1910 r. remont doprowadził do scalenia wnętrz i nadania obu nieruchomościom jednolitej fasady zawierającej elementy klasycystyczno-barokowe. Narożna część posiadała pięć kondygnacji z wyróżniającymi się elementami tj. trzema dwukondygnacyjnymi wykuszami, z których usytuowany pośrodku zwieńczony był balkonem a posadowione na skrzydłach półokrągłymi daszkami. Ponadto boczne elewacje zakończone były ozdobnymi szczytami zawierającymi po dwie dodatkowe kondygnacje, nakryte mansardowym dachem. Skromniej prezentował się budynek dołączony do hotelu od strony ul. Stawowej, mający prostą sześcioosiową fasadę i pięć kondygnacji – wysoką parterową z łukowo zakończonymi witrynami, trzy hotelowe oraz piątą mieszczącą się na poddaszu. Od strony ówczesnej Gartenstrasse znajdowało się wejście do hotelu a pozostała część przyziemia zajęta była przez sklep z wyrobami ze srebra i złota prowadzony przez Otto Stammwitz’a.

Po wojnie, którą przetrwał z niewielkimi uszkodzeniami, dosyć szybko zaczął przyjmować gości pod nazwą „Europejski”. W latach 60. dysponował 35 pokojami 1 osobowymi oraz telefonami umieszczonymi we wszystkich pokojach. Przeprowadzone powojenne modernizacje doprowadziły do likwidacji wejścia głównego od strony ówczesnej ulicy Świerczewskiego i przesunięcia go do nowopowstałego podcienia i rozbudowy bazy noclegowej. W latach 90. hotel dysponował 103 miejscami w 65 pokojach jedno i dwu osobowych oraz apartamentami.

Kilka lat temu Hotel Europejki przeszedł gruntowny remont, który przywrócił temu pięknemu, zabytkowemu obiektowi dawną świetność. Na początku tego roku odnowiono elewację ozdabiając ją piękną iluminacjąDziś, łącząc tradycję z nowoczesnością, oferuje 96 klimatyzowanych pokoi, przepiękną kawiarnię w stylu wiedeńskim, stylową restaurację oraz 2 sale konferencyjne.

 

Hotel Polonia

Hotel Polonia. w 1911 r. według planów architekta Paula Rothera otwarto jeden z największych, najbardziej eleganckich i najdroższych z Wrocławskich hoteli tamtego okresu – VIER JAHRESZEITEN ( Cztery Pory Roku). Budynek składał się z części frontowej oraz skrzydeł bocznych i tylnego tworzących wewnętrzny dziedziniec. Najbardziej reprezentacyjna elewacja frontowa nawiązywała do barokowego pałacu, uwagę zwracały duże przeszklone witryny parteru oraz zakończone półkoliście okna pierwszej kondygnacji z usytuowane nad nimi balkony tworzącymi rodzaj balustrady przyozdobionej kamiennymi wazonami. W centralnym miejscu usytuowany był siedmioosiowy pseudoryzalit zakończony mansardowym dachem oraz dodatkową kondygnacją – belwederem z tarasem widokowym.  Na najniższej kondygnacji umiejscowione były sklepy, do których wchodziło się z poziomu ulicy. Na pierwszym piętrze znajdowały się: dwukondygnacyjna sala balowa z lożami i kasetonowym stropem, restauracje, kawiarnie przyozdobione różnymi malowidłami z pięknym kominkiem, sala bilardowa oraz pomieszczenia klubowe, w których mieścił się elitarny „Schlesischer Klub” urządzony w stylu angielskim. W pozostałej części rozlokowano 120 pokoi, do których prowadziło 5 klatek schodowych.
W latach dwudziestych i trzydziestych w hotelu przeprowadzano drobne remonty i przebudowy mające poprawić jego funkcjonalność, a także lepiej dostosować do potrzeb gości. Temu celowi służyły też zakupy sąsiednich parceli: placu za hotelem, w którym umieszczono kawiarnię i winiarnię z werandami oraz salę balową z podium dla orkiestry i rozległym tarasem i parkietem do tańców oraz nieruchomości usytuowanej przy ul. Nowoświdnickiej 16.
W 1939 r., wg proj. Otto Schenderlein’a przeprowadzono generalną przebudowę hotelu nadając mu uproszczone formy charakterystyczne dla architektury III Rzeszy. Najbardziej widoczną zmianą było pozbawienie go oryginalnych cech secesyjno-barokowych z likwidacją sygnaturki na dachu.

Uszkodzony w niewielkim stopniu podczas oblężenia Festung Breslau bardzo szybko zaczął pełnić swoją funkcję wśród zgliszcz zniszczonego miasta, już pod nową nazwą „POLONIA”. Jako jeden z niewielu hoteli w mieście w pierwszych latach powojennych posiadał garaże dla samochodów osobowych i ciężarowych.

W latach 60-tych dysponował 54 pokojami jednoosobowymi, 54 łazienkami, 35 apartamentami, klubem telewizyjnym, telefonami we wszystkich pokojach, ekspresowym praniem bielizny a także zakładem fryzjerskim. Na parterze hotelu działał „Bar Tempo”, który bardzo szybko zyskał na popularności a z czasem stał się wręcz kultowym. „Tempo” był barem typu czeskiego charakteryzującym się wyodrębnionymi stoiskami, był drugim najbardziej dochodowym w całej Polsce barze /po warszawskim „Praha”/. Bar składał się z dwóch sal. Pierwsza od ulicy, w której podawano desery, kawę i piwo, w drugiej sprzedawano obiady i garmażerkę, także na wynos.

W wydanej w 2007 r. powieści „Dżuma w Breslau” autorstwa Marka Krajewskiego jedna ze scen kryminału została umiejscowiona się w sali bilardowej hotelu.

Aktualnie, po szeregu działań modernizacyjnych Hotel Polonia oferuje 107 pokoi 1- i 2-osobowych oraz pokoje rodzinne i studio. Pokoje hotelowe podzielone są na 2 kategorie: standard ekonomiczny i standard podwyższony. W eleganckiej restauracji „Galicja”, mieszczącej się w budynku obok serwowane są śniadania  oraz potrawy kuchni galicyjskiej, polskiej i europejskiej.

 

Hotel Piast

Hotel Piast znany przed wojną jako Hotel Kronprinz, po rekonstrukcji w 2014 r. odzyskał dawny blask, kiedy to zbudowany w roku 1908 według projektu Waldemara Milbradta, był najelegantszym hotelem w mieście, z charakterystyczną, półokrągłą wieżą, mieszcząca dziś najelegantsze pokoje z dużymi oknami.
Wybudowany w stylu klasycystycznym, pięciopiętrowy budynek z użytkowym poddaszem został bardzo udanie wkomponowany w otaczającą zabudowę u zbiegu dwóch głównych ulic tego rejonu. Najbardziej charakterystycznym elementem ułatwiającym identyfikację hotelu jest umieszczona w narożniku, nieco cofnięta w stosunku do lica budynku, półokrągła wieża nakryta stożkowym dachem, mieszcząca klatkę schodową oświetloną dużymi oknami. Góruje nad dwoma pięciokondygnacyjnymi skrzydłami nakrytymi mansardowym dachem. Pięciotraktowe skrzydło północne zostało cofnięte od linii zabudowy ul. Kołłątaja, natomiast zachodnie dziewięciotraktowe mieszczące się od strony ul. Piłsudskiego znajdowało się w linii zabudowy. Skromną elewację uzupełniały balkony umieszczone na drugiej kondygnacji, kamienne girlandy pod oknami trzeciej kondygnacji, pasowe boniowanie, lizeny biegnące od drugiego do czwartego piętra. Na parterze od strony ulicy pomieszczenia przeznaczone były na działalność handlową, a w głębi restauracyjną. W latach trzydziestych od strony ul. Ogrodowej zajmowały go Deutsche Bank, fryzjer i kwiaciarnia, biuro podróży. Od strony ul. Kołłątaja usytuowana była jedna z czterech „Residenz Drogerie Oskar Sabiers”. Na kolejnych kondygnacjach mieściły się biura, pomieszczenia klubowe, sala śniadaniowa, czytelnia oraz pokoje gościnne w liczbie 56. Hotel Kronprinz wraz z sąsiednim hotelem Du Nord tworzył parę – swoistą bramę,  przez którą prowadziła najkrotsz droga z dworca kolejowego do historycznego centrum miasta.

Działania wojenne oszczędziły hotel, chociaż jak wynika z relacji osób, które zasiedlały miasto, jako pierwsze, przez długi okres stał pusty i całe jego wyposażenie było sukcesywnie rozkradane.
Po zagospodarowaniu i otrzymaniu nowej nazwy – „PIAST” – zaczął przyjmować gości, na których brak nie można było narzekać, dzięki bliskości dworca kolejowego. W czasie Wystawy Ziem Odzyskanych reklamowany był jako hotel I kategorii ze 140 miejscami i wraz z sąsiednim Hotelem Grand stanowił centrum informacyjno – turystyczne dla odwiedzających wystawę. Do końca lat 90-tych XX w. hotel dysponował 103 miejscami w 65 pokojach jedno i dwu osobowych oraz apartamentami.

Do końca lipca roku 2013 hotel Piast działał jako Dom Wycieczkowy oferując 184 miejsca noclegowe w pokojach wieloosobowych. W roku 2014 DW Piast przeszedł gruntowny remont, który przywrócił temu pięknemu zabytkowemu obiektowi dawną świetność.
Dziś, łącząc tradycję z nowoczesnością, oferuje 92 klimatyzowane pokoje, 2 sale konferencyjne. Na parterze znajduje się restauracja „Bistro Station” oraz elegancka drogeria sieci Jasmin.

 

Hotel Lothus

Hotel Lothus – w okresie średniowiecza budynek funkcjonował jako karczma Pod Bocianem, a w 2 połowie XIX w. działał tu browar Carla Kleina wraz z piwiarnią o tej samej nazwie. Od 1840 r. działał jako hotel Zum Deutschen Haus. Natomiast w latach 1992-2007 budynek funkcjonował jako hotel pod nazwą Sajgon, od 2007 r. po gruntownym remoncie działał dalej jako hotel Lothus. Do 2017 r. był własnością Politechniki Wrocławskiej. Od 1 listopada zarządzany jest przez firmę Cohm – Historyczne Hotele Wroclawia

Historia:

Na narożnej parceli, na której usytuowany jest obecny budynek hotelowy do pocz. XX w. znajdował się jeden z największych domów o średniowiecznym rodowodzie – kamienica „Pod Bocianem” (Zum Storch). Gotycka trzykondygnacyjna kamienica z wysokim pięciokondygnacyjnym szczytem widoczna jest na rysunku F.B. Wernera z ok. 1750 r. przedstawiającym fragment ulicy z pałacem Schreyvogla.

W średniowieczu w kamienicy tej mieściła się karczma Pod Bocianem, a w 2 połowie XIX w. działał tu browar Carla Kleina wraz z piwiarnią o tej samej nazwie. W kamienicy przylegającej od zachodu – domu własnym architekta Karla Gottfrieda Geisslera z 1796 r. znanym pod nazwą kamienicy Pod Złotym Słońcem od 1840 r. działał hotel Zum Deutschen Haus.

Forma kamienicy nie zmieniła się do początku XX w. co dokumentują grafiki z XIX w. i fotografie z końca XIX w. oraz fotografia zrobiona w 1903 r. w trakcie rozbiórki obu kamienic. Obie te budowle rozebrano w 1903 r. stawiając na połączonych parcelach hotel o nazwie Deutsches Haus.

Sąsiednia kamienica, wówczas także hotel Zum Deutsches Haus była wysoką pięciokondygnacyjną, pięcioosiową budowlą, którą jednak przewyższał jednak szczyt gotyckiej kamienicy. Powstały na ich miejscu hotel Deutsches Haus uzyskał sylwetę, która w perspektywie ulicy stwarzała podobny efekt.

Budynek jako jeden z nielicznych ocalały po II wojnie światowej na tej ulicy , choć częściowo zniszczony długo pełnił funkcję domu studenckiego oraz hotelu dla gości Politechniki Wrocławskiej.

W latach 1992-2007 budynek funkcjonował jako hotel pod nazwą Sajgon, od 2007 r. po gruntownym remoncie działał dalej jako hotel Lothus. Do 2017 r. był własnością Politechniki Wrocławskiej.

Na początku roku 2017 budynek został zakupiony przez firmę RAFIN z  polskiej grupy kapitałowej DEXPOL S.A.
Od pierwszego listopada hotel Lothus zarządzany jest przez firmę COHM Sp.z o.o. i wchodzi w skład sieci Historyczne Hotele Wrocławia

Projekt budynku
Obecny obiekt jest przebudowanym po II wojnie światowej budynkiem hotelowym, który powstał w 1903 r. jako hotel Deutsches Haus. Zachowany we wrocławskim Archiwum Budowlanym przy Muzeum Architektury projekt hotelu dla właściciela hotelu Maxa Rockela sygnowany jest przez profesora wrocławskiej Szkoły Rzemiosł Budowlanych Rudolfa Ramma i architekta Maxa Dauma9. Ówczesny adres budynku to Albrechtsstrasse 22/23. Budynek wypełniał narożnik między ciągiem pierzei ulicy po zachodniej stronie, a monumentalnym budynkiem Głównej Dyrekcji Poczty Cesarskiej na wschodzie. Niemal naprzeciw usytuowany był równie imponujący budynek dawnego pałacu Hatzfeldów, gdzie mieściła się siedziba rządu prowincji śląskiej. Jako hotel budynek funkcjonował tylko do lat 20. XX w. Świadczą o tym projekty przebudów budynku począwszy do 1920 r., który jest własnością spółki akcyjnej Elektrizitӓts- Werk „Schlesien” Aktien Gesellschaft. W 1920 r. prowadzono przebudowy lokali usytuowanych na parterze budynku. W 1921 r. na parterze usytuowano garaż zadaszając szklanym dachem niewielki dziedziniec na tyłach budynku, poza tym mieściło się tu kasyno, kasy oraz liczne sklepy i siedziby firm. Projekty przewidywały także montaż dystrybutora benzyny oraz przebudowę niektórych otworów okiennych i witryn10. W 1924 r. jedno z pomieszczeń parteru zaaranżowano jako salę wystawową dla śląskich warsztatów mechanicznych (Mechan. Werkstӓtten Schlesien GMBH Breslau) – zmieniono witryny i zlikwidowano niektóre ściany. Wielki szyld z tą nazwą pojawił się w 1927 r. na obydwóch elewacjach od ulicy Wita Stwosza i Krawieckiej. W 1930 r. przebudowano stację benzynową na narożnym dziedzińcu. Z 1935 r. pochodzi projekt przebudowy pomieszczeń wyższych kondygnacji na pokoje biurowe.
Budynek zajmował narożną działkę zbliżoną do prostokąta, usytuowaną krótszym bokiem wzdłuż ulicy Wita Stwosza, przylegając od zachodu do ciągu kamienic południowej pierzei ulicy. Na poziomie gruntu usytuowano dwa niewielkie dziedzińce, oba przy granicy z sąsiednią kamienicą nr 21, jeden centralnie jako dziedziniec hotelowy, drugi narożnie na tyłach budynku jako dziedziniec gospodarczy (w późniejszych latach przykryty szklanym dachem).
Budowla konstrukcyjnie podzielona była na trzy główne trakty równolegle do ulicy Wita Stwosza, podzielone poprzecznie w miarę regularnie na szereg mniejszych pomieszczeń. Zasadnicze podziały powtarzają się we wszystkich kondygnacjach łącznie z piwnicami. Główne wejście do hotelu znajdowało się od strony ul. Wita Stwosza, prowadząc przez westybul prowadzący do centralnie położonej trójbiegowej klatki schodowej, w której centralnie usytuowana była winda. Po obu stronach westybulu mieściły się sklepy, dostępne jednak tylko od strony ulic. Z westybulu natomiast było wejście do usytuowanego naprzeciw klatki schodowej salonu fryzjerskiego a pod schodami przejście prowadziło na dziedziniec wewnętrzny dostępny także ze sklepów po zachodniej stronie westybulu. Dalej na przedłużeniu westybulu przejście prowadziło do pomieszczeń restauracji zajmującej całą szerokość budynku, za którą mieściły się pomieszczenia służbowe, toalety oraz tylna klatka schodowa i dziedziniec gospodarczy. Wyższe kondygnacje podzielone były na pokoje hotelowe ułożone w ciągach wzdłuż zewnętrznych ścian budynku od wschodu (od ulicy Krawieckiej), a pokoje położone w części zachodniej przylegającej do kamienicy nr 21 na północ i południe od klatki schodowej (od ul. Wita Stwosza i na tyłach budynku) doświetlone były od strony dwóch dziedzińców a także dwóch świetlików -studni przy obu klatkach schodowych. Kuchnia mieściła się na najwyższym piętrze w północno-zachodniej części budynku. Przebudowy wnętrz budynku w latach międzywojennych nie odzwierciedliły się w wyglądzie zewnętrznym budowli (oprócz drobnych zmian w oknach od strony ulicy Krawieckiej).

Opis budowli
Narożny budynek, pięciokondygnacyjny, z narożną częścią zamkniętą wysokim szczytem, ze szczytowymi lukarnami od wschodu i szczytowo zamkniętym czterokondygnacyjnym wykuszem od północy stanowił masywne zamknięcie narożnika ulic Wita Stwosza i Krawieckiej. Południowa część budowli, po lewej stronie w widoku od ul. Krawieckiej była niższa i liczyła trzy kondygnacje.

Elewacja tej części była także inaczej wykończona niż pozostałe, uznane za frontowe elewacje – część elewacji wschodniej i elewacja północna od Wita Stwosza. Archiwalne zdjęcia hotelu pokazują zgodność projektu z powstałą budowlą. Hotel jako budynek narożny miał dwie elewacje frontowe, przy czym lewa, niższa część elewacji wschodniej od strony ul. Krawieckiej, odległa od narożnika ulic, jest potraktowana nieco skromniej. Pozostałe części elewacji, licowane kamiennymi „ciosami” są pięciokondygnacyjne, podzielone regularnie na osie okienne ale w zmiennych układach: kondygnacje przyziemia zajmują prostokątne witryny w kamiennych obramieniach, w drugiej kondygnacji umieszczono ciąg półokrągło zamkniętych okien w arkadowych obramieniach zgrupowanych pod dwa lub cztery tworzących optycznie arkadową pseudo-galerię. W trzeciej i czwartej kondygnacji okna utrzymują się w regularnych osiach, różnią się natomiast kształtem – w trzeciej są prostokątne z reliefowym naczółkiem, w czwartej zamknięte półokrągło w obramieniu o wykroju strawestowanego łuku w ośli grzbiet (w realizacji okna zamieniono kondygnacjami). Czwarta kondygnacja powtarza kombinację arkadowych okien drugiej kondygnacji, ryzality i wykusze podobnie, a szczyty zaopatrzone są w arkadowe fryzy. W realizacji zdwojone okna najwyższej kondygnacji ryzalitu uzyskały wspólne obramienie o wykroju łuku trójlistnego. Na narożniku budynku w drugiej kondygnacji w wykuszowej niszy nakrytej baldachimowym daszkiem stała kamienna 2- metrowa figura rycerza w średniowiecznym stroju rycerskim, w hełmie, z tarczą, wspartego na mieczu12. Wyżej na narożniku kamienny rzeźbiarski element architektoniczny trudny do zidentyfikowania (łeb konia ?). Pod niszą, w ściętym narożniku budynku usytuowano się prostokątne wejście. Wnętrze restauracji hotelowej urządzone była w stylu „nordyckim”. Archiwalne fotografie ukazują wnętrze wsparte na masywnych kolumnach wspartych na wielobocznych cokołach, z drewnianą boazerią na ścianach i podzielonym drewnianymi podciągami sufitem o barwnej dekoracji malarskiej o motywach geometrycznych plecionek i motywów roślinnych. W reklamie hotelu restauracja reklamowana jest jako elegancka, utrzymana w romantycznym stylu.

Autorzy projektu
Profesor Rudolf Ramm był członkiem stowarzyszenia budowniczych pod nazwą Bauhütte zum weißen Blatt, lub Hannoversche Bauhütte działającego od 1880 r. Wrocławski oddział tego stowarzyszenia w 1894 r. Nazwa stowarzyszenia była nawiązaniem do hanowerskiej loży masońskiej Friedrich zum Weißen Pferde
wzorowanej na warsztacie budowlanym katedry kolońskiej, która deklarowała powrót do korzeni architektury niemieckiej, za którą uważany był styl gotycki. Bauhütte zum weißen Blatt odwoływało się do tradycji strzech budowlanych tworząc rodzaj bractwa, które skupiało studentów, architektów, rzemieślników, malarzy i rzeźbiarzy. Mottem stowarzyszenia, którego założycielem i mistrzem duchowym był hanowerski architekt Conrad Wilhelm Hase, była równość i prawda w sztuce oraz przyjaźń w warsztacie i korzystanie z dziedzictwa przeszłości. Architektura realizowana przez członków tego stowarzyszenia odwoływała się do „prawdziwie niemieckiego”, chrześcijańskiego stylu, za jaki uznawano style epoki średniowiecza. Drugi z architektów Max Daum znany jest z projektów historyzujących budowli o różnych odniesieniach stylowych, m.in. przebudowy kamienicy nr 28 przy Nowym Targu w 1909 r., która została podwyższona o 1 kondygnację zyskując monumentalny charakter i fantazyjne szczytowe pseudo -ryzality; szpitala przy Dyrekcyjnej 5-7 (dawny szpital dziecięcy, ob. Klinika Ginekologii z 1899 r., projekt rozbudowy piekarni przy ul. Św. Krzyża z lat 1905-190815. Dekoracja rzeźbiarska jest dziełem dwóch wrocławskich artystów rzeźbiarzy, także zrzeszonych w bractwie, Johannesa Kiunki16 i Alberta Wernera- Schwarzberga, wykładowcy wrocławskiej Królewskiej Szkoły Sztuki i Rzemiosła Artystycznego. Pierwszy z nich jest m.in. autorem projektu i wykonawcą reliefu portalu (handlarka i dwóch tragarzy) oraz kamiennych detali nieistniejącej hali targowej przy ul. Kolejowej z lat 1906-1908, rzeźbiarskiej secesyjnej dekoracji nad bramą szkoły (gęś i kogut wśród wici roślinnej) z tych samych lat, (ob. siedziba Urzędu Skarbowego W-w Śródmieście), dwóch pełnopostaciowych rzeźb sportowców na stadionie olimpijskim o formach antykizujących, figury św. Marii Magdaleny w gimnazjum św. M.M. (obecnie II LO) w 1929 r. oraz zworników sklepiennych w Piwnicy Świdnickiej.